|
cze 24
|
Gładka skóra bez podrażnień, koniec z zacinaniem się podczas golenia czy z wrastającymi włoskami po depilacji woskiem – chyba nie jestem jedyną, która o tym marzy. A dokładniej mówiąc, marzyłam, ponieważ mam ten problem już za sobą.
Może zacznę od początku. O czymś takim, jak depilacja laserowa usłyszałam kilka lat temu od koleżanki. A były to czasy, kiedy kobiety głośno nie przyznawały się do tego, że używają maszynek do golenia, rano budzą się z nieświeżym oddechem i pocą w gorące dni. O czymś takim, jak laser słyszało się w kontekście nauki lub sporadycznie imprez z pokazami laserowymi, ale nie w kosmetyce.
Zaprzyjaźniona fryzjerka, w zakładzie której cięły się trzy pokolenia mojej rodziny, jako pierwsza osoba z naszego osiedlowego grona przyniosła wiadomość o czymś takim, jak laserowe usuwanie owłosienia.
Trochę czasu trwało, aż zebrałam się w sobie i przemogłam obawy co do tego zabiegu. Nie ukrywam również, że uzbieranie funduszy (niestety, taka przyjemność do tanich nie należy) zajęło mi kilka tygodni.
W końcu, uzbrojona w odpowiednią sumę i odwagę, umówiłam się na zabieg. Gabinet, który reklamował się szumnie hasłem „depilacja laserowa Łódź” na pierwszy rzut oka wydał mi się bardzo sympatyczny i przytulny. Powitały mnie uśmiechnięte kosmetyczki.
Przed samym zabiegiem musiałam przejść rozmowę z lekarzem, który poinformował mnie o przeciwwskazaniach (na kilka tygodni przed musiałam zacząć unikać przyjmowania niektórych leków i substancji), opowiedział jak będzie wyglądał zabieg i jak powinnam dbać o siebie już po.
Sama depilacja nie była aż tak straszna, jak sobie to wyobrażałam. Lekkie kłucie, czasem pieczenie – i tyle. Godzinka czasu minęła mi w bardzo miłej atmosferze rozmowy i oglądania teledysków na wywieszonym telewizorze. Z pierwszej wizyty, umówiona na kolejną za miesiąc, wyszłam w pełni zadowolona.
Obecnie jestem już rok po zakończonej pełnej serii zabiegów. Włosy do tej pory nie odrastają i z tego, co usłyszałam w gabinecie, nie odrosną już nigdy. Mimo że wydałam sumę dla niektórych zawrotną, nie żałuję decyzji. Nie wstydzę się już pojechać pod namiot bez dostępu do łazienki z obaw, że odrastające włosy pod pachami będą wyglądały nieestetycznie i zmuszona będę kryć je pod długimi rękawami.
Jeśli ktoś z was zastanawia się, czy warto skorzystać z depilacji laserowej, podpowiadam – warto.
